PODTEMATY W ARTYKULE

tworzenie stron www


Tapety gratis


Spośród wszystkich plemion germańskich, Frankowie zdołali stworzyć najsilniejsze państwo. Armia frankijska posiadała jedną z najlepszych formacji piechoty w ówczesnej Europie. Ciężkozbrojna konnica, późniejsza podstawa każdego państwa zachodnioeuropejskiego, jako pierwsza rozwinęła się w państwie Franków. Dzięki temu przez długi czas Frankowie pokonywali inne wojownicze plemiona germańskie, armie arabskie, awarskie i słowiańskie.

Pierwsza wzmianka o Frankach pojawiła się w źródłach rzymskich w połowie III w. Na ogół przyjmuje się, że Frankowie stanowili wówczas związek lub przymierze plemion, w skład których wchodziły różne grupy Germanów. Sama nazwa miała wskazywać, że byli ,,dzikimi, śmałymi i nieokiełznanymi” ludźmi. W III wieku zaatakowali Galię, gdzie wykorzystując słabość państwa rzymskiego, opanowali Toksandrię (północno – wschodnia Galia). Część Franków osiedliła się tam w roli sprzymierzeńców Rzymu (tzw. Frankowie Saliccy). Pozostali zaludnili tereny nad rzeką Men (Frankowie Ripuarscy). W V w. frankijski ród Merowingów zdołał uzyskać znaczącą pozycję wśród postałych szczepów frankijskich i założył niewielkie (początkowo) państewko wokół Tournai. Do miana potęgi nowe państwo wyniósł król Chlodwig (481 – 511), tóry w porozumieniu z innymi wodzami frankijskimi zlikwidował panowanie rzymskie w regionie (486 r.), podbił germańskich Alemanów i później z okrucieństwem zniszczył państewka frankijskie, zarówno salickie, jak i ripuarskie. Tym samym nastąpiło połączenie Franków w jedno plemię. Uwieńczeniem sukcesów Chlodwiga był podbój Akwitani, znajdującej się wówczas w rękach Wizygotów (507 r.). Jego następcy podbili państwa Burgundów (534 r.), Turyngów (531 r.) i uzależnili Bawarów. Król Chlodwig przyjął również chrzest, co miało niebagatelne znacznie na przyszłe losy państwa (496 r.). Frankowie stali się orężem Kościoła Katolickiego w walce z heretyckimi plemionami germańskimi i niewiernymi muzułmanami. W zamian za to struktura Kościoła i jego autorytet wspierały władzę królów frankijskich.

Frankowie, podobnie jak wiele innych plemion germańskich, służyli początkowo jako sojusznicy lub żołnierze w armii rzymskiej. Podczas, gdy inne plemiona coraz częściej atakowały posiadłości Rzymu, Frankowie przez dłuższy czas starali się pozostać wierni sojuszowi z Imperium, niejednokrotnie walcząc z innymi plemionami germańskimi. Dzięki temu pozycja Franków w szeregach systemu wojskowego państwa rzymskiego była bardziej uprzywilejowana. Za czasów istnienia państwa rzymskiego Frankowie walczyli jako piechota, posługując się w walce mieczami, toporami (śmiertelny topór frankijski), a broniąc się tarczami.

Po upadku Rzymu pierwsi wodzowie Frankijscy przyjęli tytuły królów, ale próbowali naśladować obyczaje rzymskie, co jest o tyle zrozumiałe, że przez pewien czas sami byli żołnierzami rzymskimi. Król skupił w swym ręku najwyższą władzę wojskową, cywilną i sędziowską, decydował również o wojnie i pokoju. Wstąpienie na tron było początkowo aktem czysto świeckim, władca nie nosił diademu czy korony, a symbolem jego władzy były długie włosy. Obcięcie ich było równoznaczne z utratą władzy królewskiej. Władza chociaż duża, nie była jednak despotyczną. Królowie dążyli do utrzymania kontaktów z poddanymi, przy zachowaniu obyczaju zgromadzeń ogólnych w marcu, tzw. Pola Marcowego, na którym zapadały decyzje wojenne oraz odbywał się przegląd armii.

Pierwsi królowie barbarzyńscy nie posiadali silnej armii zawodowej. Upadek państwa rzymskiego rozprężył lub jak stało się w niektórych regionach, zlikwidował całkowicie system fiskalny, który pozwalałby opłacić zawodowych żołnierzy. System militarny opierał się na rozmieszczeniu dość nielicznych garnizonów w miastach i ufortyfikowanych punktach wojskowych. Elitarną formacją była gwardia przyboczna królów, składająca się z Galorzymian i Franków. Tylko zwycięzcy mieli bowiem prawo noszenia broni. Podbite plemiona nie były uprzywilejowane. Główną siłą wojskową było pospolite ruszenie wolnych chłopów frankijskich. Sytuacja po upadku Rzymu stała się jednak tak niebezpieczna, że wkrótce wszyscy zaczęli nosić broń, celem samoobrony przed chciwymi sąsiadami czy rabusiami. Każda, nawet najmniejsza grupa, dążyła do obrony swoich interesów. Końcem VI wieku Merowingowie nałożyli więc obowiązek służby wojskowej wobec niefrankijskiej, miejscowej ludności, która była powoływana pod broń na wezwanie. W praktyce tylko rekruci z miasta byli zaciągani do armii, gdyż tylko tam sięgała bezposrednia władza królewska. Na czele miejskiej milicji stał, oddzielny od dowódcy garnizonu miejskiego, dowódca. Chłopi niefrankijskiego pochodzenia byli powoływani do wojska znacznie rzadziej. Byli znacznie gorzej uzbrojeni, często walczyli narzędziami służącymi im do codziennej pracy, widłami i grabiami (mieszczanie w przeciwieństwie do wieśniaków, niejednokrotnie posiadali broń po armii rzymskiej). Czasami pod broń powoływano inne plemiona, między innymi Saksończyków i Alemanów, co nie było łatwym zadaniem, gdyż każdy szczep dążył do niezależności. Frankowie musieli więc walczyć o utrzymanie swojej dominującej pozycji z innymi Germanami (Saksonami, Bawarczykami, Fryzami, Alamanami i innmi), którzy odmawiali uznania ( nawet w symbolicznej formie) zależności i często sami najeżdżali tereny frankijskie. Zdarzało się także dosyć nagminnie, że poszczególne społeczności, grupy, wioski i rody prowadziły ze sobą wojny domowe i zwykłe wojny podjazdowe.

Krewniacy germańscy i buntująca się ludność miejscowa nie byli jedynymi przeciwnikami Franków. Musieli oni walczyli przeciwko różnorakim wrogom zewnętrznym, reprezentującym różnorodny styl walki – morskim rabusiom Wikingom, świetnym konnym łucznikom Węgrom i Awarom oraz kawalerii islamskiej. Z drugiej strony Karoliongowie, kolejna dynastia frankijska, musieli walczyć ze swoimi dalekimi krewniakami, Longobardami (północne Włochy) i zaciekłymi w walce Saksonami (zachód). Wymagało to dostosowania systemu miltarnego do różnych sytuacji oraz stałej gotowości bojowej armii.

Frankowie toczyli kamapnie wojenne niemal co roku. Na Polu Marcowym zapadała decyzja przeciwko komu należy rozpocząć wojnę. Oznaczło to, że większość konfliktów zbrojnych, jakie toczyli Frankowie, było walkami obronymi, gdyż z reguły wiedziano przeciwko komu rozpocząć kampanię wojenną. Były to zazwyczaj zbuntowane plemiona lub wasale. Przykładowo, Karol Wielki (768 – 814) przedsięwziął ponad 50 wypraw, z czego połowę prowadził osobiście. Początkowo na czele wypraw stał król, niebawem przyjęła się praktyka wysyłania armii do boju pod dowództwem wpływowego arystokraty lub krewniaka królewskiego, co jednak nie mogło uszczuplać autorytetu któla jako wodza. Autorytet króla jako silnego, wojowniczego władcy był bardzo ważny wsród arystokratów, którzy ciągle myśleli o buncie.

Do VIII wieku armie średniowieczne były przeważnie zbieraniną zbrojnego tłumu. Sytuacja zaczęła zmieniać się za czasów ostatnich Merowingów i później, Karolingów. Coraz wiekszą rolę zaczęła odgrywać kawaleria, szczególnie ciężkozbrojna. Wiąże się to ściśle z powstaniem i rozwojem systemu feudalnego w zachodniej Europie, gdzie ciężkozbrojny rycerz był główną siłą zbrojną. Dotychczasowa podstawa armii – piechota, rekrutująca się z wolnych chłopów, uległa znacznemu ograniczeniu. W wyniku komendacji chłopi stawali się ludźmi zależnymi, a prawo frankońskie zabraniało służby w armii osobom, które były podporządkowane komukolwiek. Szeregi wolnych chłopów bardzo się przerzedzały, pomimo tego, iż wybitny władca frankijski Karol Wielki starał sie temu przeciwstawić. W tej sytuacji monarcha zobowiązał możnych do przybywania na wyprawy z pocztem zbojnym, złożonym z własnych poddanych. Podstawą armii stali się lennicy i beneficjariusze królewscy. Od roku 790 przyśpieszono również mobilizację, nie opierając już jej na decyzji Pola Marcowego. Król wysyłał do lokalnych władz (hrabiów, biskupów, opatów i wasali) nakaz przygotowywania się do walki. Decydowano, kto ma przysłać oddziały na wyprawę, kto posiłki, a kto wsparcie żywnościowe i materiałowe. W przypadku przyjścia drugiego rozkazu, lokalne władze miały obowiązek wywiązania się z powyższych zobowiązań w ciagu 12 godzin.

Wyprawy liczyły kilka tysięcy wojowników (według różnych badaczy od 5000 do 13000 tysięcy ludzi), z czego około 1/3 do 1/4 stanowiła jazda konna. Za Karola Wielkiego jada konna w całym państwie mogla liczyć około 35 tysięcy ludzi a piechota 100 tysięcy żołnierzy. Wojsko podzielone było na kilka oddziałów, które atakowały oddzielnie terytorium przeciwnika, a w przypadku gerneralnej walki łączyły się w całość.

Główna siłą uderzeniową była ciężka kawaleria. Na jej uzbrojnie składał się żelazny hełm, chroniący nie tylko głowę, ale także szyję wojownika. Ważnym dopełnieniem uzbrojenia obronnego były tarcze, nad produkcją których państwo rozłożyło specjalną pieczę. Zarówno piechota, jak i jazda używały okrągłych, wklęsłych tarcz o średnicy 0,8 metra. Na wyposażeniu były również tarcze owalne o podobnej średnicy. Podstawowym materiałem do produkcji było drewno. Czasami tarcze obijano skórą zwierzęcą. Dodatkowym uzbrojeniem ochronnym była zbroja, która była najważniejszą częścią uzbrojenia. Jej typ uzależniony był od majątku wojownika. Możnowładcy mieli obowiązek zapewnienia sobie wyznaczonego przez prawo rodzaju zbroi oraz jej utrzymania (jej stan sprawdzano w czasie przeglądu wojska na Polu Marcowym. Ze względu na potrzbę wyżywienia koni, które były podstawą nowej armii frankijskiej, przeglądy przeprowadzano już nie w marcu, ale w maju). Najczęściej zbroja była typu łuskoweo. Do broni ofensywnej zalicza się dwa rodzaje miecza, długi miecz (spata) i saks (semispatum). Dodatkowo jeźdźcy uzbrojeni byli w dzidy, które były dość tanie w produkcji. Broń ta była również podstawowym uzbrojeniem Franków. Powszechnie używany był łuk, najprawdopodobniej niekomozycyjny.

Najliczniejszą siłą armii frankijskiej była piechota. Piechurzy nie posiadali tak bogatego arenału uzbrojenia jak jeźdzcy. Podstawową bronia była dzida, łuk i podłużna drewniana tarcza. Dodatkowo używano toporu (zwanego frankijskim), który obok łuku służył do osłabienia sił przeciwnika z dystansu. Miecz był zanacznie rzadziej używany, ze względu na duże koszty. Początkowo Frankowie, podobnie jak inni Germanie, walczyli zazwyczaj w formacji klinowej. Walki z Awarami, Węgrami, Wikingami i Arabami zmusiły Franków do znaczących zmian w ułożeniu piechoty. Jednostki piechoty (od VII w.) walczyły w zwartej, kwadratowej, głębokiej na wiele szeregów formacji, trudnej do rozbicia. Piechota podzielona była na kilka oddziałów, ułożonych w formację prostokątną (lub kwadratową), które skutecznie broniły się przed atakami z różnych kierunków. Rola piechoty znacznie zmniejszyła się wraz z rozwojem systemu feudalnego (począwszy od czasów Karola Wielkiego). Znacznie podupadła jakość żołnierzy, jak i ich liczebność względem konnicy, która stała się główną siłą w Europie. Niemniej jednak frankijska piechtota (do czasu krucjat) była najlepszą piechotą, w Europie Zachodniej.

Celem kontroli zdobytych terytoriów odbierano kontrolę nad twierdzami i ufortyfikowanymi miastami pokonanemu przeciwnikowi oraz budowano sieć własnych fortec, obsadzonych frankijskimi garnizonami. Każdy garnizon miał kontolować przylegające to niego tereny, we współpracy z lokalnymi możnowładcami. Powoływano też do życia nowe ośrodki administracyjne, przygraniczne Marchie. Słabością tego systemu były bunty lokalnych możów, którzy czuli, że brak obecności króla jest idealną szansą na wszczęście udanego buntu. Praktycznie corocznie w poszczególnych częściach kraju, któryś z możnowładców planował lub dokonywał rebelii przeciwko władcy. Tym należy tłumaczyć częste wyprawy zbrojne wojsk frankijskich, celem pacyfikacji zbuntowanego terytorium. Frankowie potrafili być okrutnymi zwycięzcami. Król Karol Wieki rozkazał zamordować ponad 4500 wojowników saksońskich na miejscu, czy to z chęci zemsty za klęski poniesione w walce, czy też z potrzeby sterroryzowania niepokornych Saksonów.

Słabością państwa był brak rozwiązanej kwesti dziedziczenia tronu. Przez pewien czas, poszczególni spadkobiercy tronu nie musieli obawaiać się, z braku rodzeństwa, problemów dziedziczenia. Sytuacja państwa frankijskiego uległa dramatycznenej zmianie po śmierci króla Ludwika w 840 r. Władza zwierzchnia przeszła w ręce najstrszego syna Ludwika, Lotara. Jego dwaj bracia, Ludwik (zwany Niemieckim) i Karol Łysy szybko rozpoczeli z nim walkę o dzidzictwo swojego ojca. Układ pomiędzy braćmi w Verdę (843 r.) podzilił potężne kiedyś państwo na trzy części, z których zrodziły się Niemcy i Francja. Trzecia część obejmująca tereny Alzacji, Lotaryngi i północnych Włoch była tworem zbyt różnorodnym etnicznie, geograficznie i politycznie aby samodzilnie istnieć. Potomkowie Karola Wilekigo walczyli jednkże między sobą przez następne piędziesiąt lat o zjednoczenie dzidzictwa, bez większych jednakże sukcesów.